Był sierpień 2005 roku. Spotkanie ze znajomymi. Wtedy Cię zobaczyłam. Starałam się nawiązać rozmowę, byle tylko zwrócić na siebie Twoją uwagę. Minęły kilka godzin i poszłam...Nawet nie zauważyłeś kiedy wychodziłam...
Długo gościłeś w moich myślach, ale problemy życia codziennego sprawiały, że powoli myśli znikały. Kilka miesięcy później wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Tak bardzo chciałam rozmawiać z Tobą, przebywać, przytulać Cię. Kiedy zobaczyłam Cię poraz drugi wiedziałam, że wszystko będzie możliwe...
Pewnego chłodnego wieczora kiedy siedzieliśmy do późna na ławce w parku objąłeś mnie i powiedziałeś, że chciałbyś...
* * *
Od tamtej chwili minęło już 4 lata. Jesteś moim Aniołem Stróżem. I wiesz co ? Chcę podziękować Ci za każdy dzień. Dla Ciebie wszystko !